Popołudnie w kajaku – Wisła

Nadwiślańskie krajobrazy oraz sama Wisła zachwycają mnie na różne sposoby. Z wielkim zaciekawieniem przypatruję się zmianom zachodzącym tam wraz z następującymi po sobie porami roku, podziwiam wschody i zachody słońca, delektuję się spokojem na piaszczystych wyspach. Od lat wędruję brzegami Wisły, a od niedawna także pływam – pontonem uzbrojonym w silnik.  Dało mi to możliwości zajrzenia w miejsca, o których wcześniej nawet nie wiedziałem, nie byłem w stanie sobie wyobrazić jak wyglądają, jak tam jest i co tam jest.

Niedawno wypożyczyłem kajak i z jego perspektywy podziwiałem Wisłę w okolicach Modlina. Niemal bezszelestne poruszanie się tym sprzętem pozwoliło mi przepłynąć w odległości 10m od pasących się na trawiastym brzegu saren, podejrzeć bociana czarnego, czaple białe, a do tego podpłynąć do wielkich, zatopionych konarów, czego nie robiłem na pontonie ze względu na obawy o śrubę silnika, która mogłaby zahaczyć o jakieś niewidoczne gałęzie. Zwierząt nie sfotografowałem,  bo wyciąganie sprzętu z wodoszczelnego worka narobiłoby sporo hałasu i pewnie spłoszyłbym mamę-sarnę i jej maleństwo. Zobaczcie jednak, co udało mi się uchwycić telefonem:


By |2018-10-06T19:26:56+00:00Sierpień 9th, 2016|Pejzaż, Przyroda, Wisła|0 Comments

Leave A Comment