Burza śnieżna nad Wisłą

To było prawie rok temu. Najszybciej nadchodząca zamieć/burza śnieżna jaką widziałem. Niebo było błękitne, ale na horyzoncie, od północy snuły się pojedyncze chmurki. Za chwilę zerwał się wiatr tak silny, że prawie wygonił mnie znad Wisły. Zanim z plecaka wyciągnąłem czapkę i głowę skryłem w głęboki kołnierz kurtki, nade mną snuły się już ciemne chmurzyska, wiatr miotał trawą na wiślanej wysepce, a drobne płatki śniegu wirowały wkoło. Cały spektakl trwał może 10 minut. Potem znowu wyszło słońce. Chmury przeniosły się nad Warszawę.

3S2A1670

By |2018-10-06T19:26:56+00:00Grudzień 19th, 2015|Pejzaż, Przyroda, Wisła|0 Comments

Leave A Comment